

Dla mnie Kościuszko jest typem bohatera inspirującego, prowadził ludzi napełniając ich natchnieniem, zarażając swoja wizją lepszego, doskonałego świata, gdzie wszyscy są równi i wolni, do którego tak dążył całe życie.
Po powrocie do Polski Kościuszko pisał do Józefa Pawlikowskiego „za samą szlachtę bić się nie będę, chcę wolności dla całego narodu i dla niej wystawię tylko me życie”. W swoim portrecie chciałem pokazać właśnie ten jego idealizm, to zapatrzenie się w idee wolności, która była jego pochodnią oświecającą drogę życiową dla niego i wszystkich tych co szli za nim, szukałem wyrazu braterstwa dusz wszystkich „synów wolności”.
Wśród innych słów Kościuszko dla mnie szczególne są te: „Pierwszy krok do zrzucenia niewoli to odważyć się być wolnym, pierwszy krok do zwycięstwa – poznać się na własnej sile”. Kościuszko był z tym kto odważył się być wolnym i hojnie dzielił się tą odwaga z innymi. Chciałem podkreślić, że jest nie tylko dowódcą wojennym, ale dowódcą życiowym – wizjonerem, który równie dobrze prowadziłby w czasach pokoju, idąc droga reform i walcząc o prawa innych nie tylko bronią, ale każdym sposobem, jak dowiódł swoim testamentem.
I miejsce w konkursie międzynarodowym
XII Międzynarodowy Konkurs Sztuki Portretowej „ART PORTRAIT CLUB International Festival” nominacja „Rzeźba Monumentalna”. Moskwa, Rosja, 2020 r.
Po wojnie otrzymał nadanie około 250 hektarów gruntu oraz dużą sumę pieniędzy, która miała być wypłacana w późniejszym terminie. Kiedy doczekał się wypłaty w 1798 r., natychmiast przeznaczył te pieniądze na wykupienie i wykształcenie Murzynów, mimo własnej trudnej sytuacji finansowej. Ponad to, napisał testament, wykonawcą, którego miał być Thomas Jefferson, na mocy którego cały majątek Kościuszko miał być sprzedany, a pieniądze przeznaczone na wykup Murzynów z niewoli, w tym też tych należących do Jeffersona. Z tych pieniędzy mieli otrzymać wyksztalcenie i rozpocząć samodzielne życie.
„Był najczystszym synem wolności, jakiego poznałem i to wolności dla wszystkich, a nie tylko dla nielicznych i bogatych”
III prezydent USA Thomas Jefferson.